iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Byczki w pomidorach - Joanna Chmielewska

Byczki w pomidorach – kolejna rewelacyjna powieść Joanny Chmielewskiej. Znów intryga goni intrygę, tajemnice to chleb powszedni i te łgarstwa Romea i Julii, nie wspominając o wiszącej w powietrzu obrzydliwości. A wszystko u Alicji, której drzwi zawsze i dla wszystkich są otwarte. Zamieszanie, gwar, mnóstwo alkoholu i kulinarnych wynalazków. A do tego komunistyczne byczki w pomidorach… A propos byczków w pomidorach, ostatnio na jednej ze sklepowych półek, pierwszy raz w życiu zobaczyłam, że taka konserwa naprawdę istnieje. Cena w porównaniu do innych puszek była zdecydowanie niższa. Uważacie, że faktycznie jest to aż tak niesmaczne? Sama nigdy byczków nie próbowałam. Będąc jeszcze przy temacie jedzenia, zastanawia mnie, ile wszyscy przytyli, po ciągłych rozmowach przy suto zastawionym stole, ruszając się jedynie do sklepu po następne zapasy, bądź zmieniając miejsca posiłków :> Wracając do samej książki, znów pojawia się postać pan Muldgaarda, znanego z „Wszystko czerwone”, ze zdecydowanie lepszą znajomością języka polskiego. Czy i tym razem wśród znajomych Alicji znajdzie się morderca? Ja już wiem, ale Wy sami musicie to sprawdzić!

Komentarzy: 0
Jose Carreras w Toruniu

Nie wiem, czy zdążyłam się już pochwalić, miałam iść na koncercie Jose Carrerasa w Toruniu. Bilety mieliśmy od Patryka z pracy. Zanim w ogóle poszliśmy miałam mieszane uczucia co do lokalizacji koncertu – stadion żużlowy nie wydawał mi się najodpowiedniejszym miejscem do takich celów. Na miejscu moje obawy niestety tylko się potwierdziły. Echo rozchodziło się po całym stadionie. A do tego cała organizacja i ludzie… Podejrzewam, że sporo osób dostało bilety z zakładów pracy (tak jak my) i większość z nich nie do końca zdawało sobie sprawę na jaki koncert idzie. Okrzyki, gwizdy (jako aprobata występów) nie świadczyły za dobrze o tych ludziach. Do tego sprzedawane drinki i piwo, oraz zapach grilla (który w innych okolicznościach uwielbiam) tutaj sprawiały, że czułam się jak na wiejskim festynie. Taki koncert wymaga wyciszenia, wsłuchania się, a jak mam się wyciszyć gdy w rzędzie za mną jakiś facet bekał po piwie?

Co do samego występu to musze przyznać, że bardzo ładnie im to wyszło. Wykonawcy dawali z siebie wszystko, orkiestra przechodziła samą siebie. Carreras profesjonalnie podszedł do występu, pokazał co potrafi, nie oszczędzał się. Prawie 3 godziny śpiewania. Jego występ z Justyną Steczkowską nie był rewelacyjny, ale dało się tego słuchać, gorzej było z patrzeniem na wymachujące ręce Jusi… Nie wiem co ona ma to tego machania, ale jak dla mnie, psuje to cały występ.

Na koniec koncertu odbył się piękny pokaz fajerwerków. Piękny dla osób siedzących w mojej trybunie, ci co siedzieli naprzeciwko mieli fajerwerki za plecami (kolejna porażka organizatorów).

Ogólnie cieszę się, że byłam na tym koncercie, chociaż uważam, że zrobili z tego imprezę dla mas. Jako osoba po szkole muzycznej, mająca jako takie pojęcie na ten temat, mogę śmiało powiedzieć, że nie ma co się oszukiwać, muzyka klasyczna nie jest dla wszystkich. Koncerty powinny odbywać się tam, gdzie są do tego specjalnie przygotowane pomieszczenia, gdzie chodzą ludzie naprawdę zainteresowani muzyką.

 

Komentarzy: 0
"P.S. Kocham Cię" - Cecelia Ahern

Życie bywa bardzo przewrotne, zwłaszcza gdy nieoczekiwanie traci się ukochaną osobę. Głowna bohaterka, Holly Kennedy, po kilku miesiącach choroby męża, traci go bezpowrotnie. Po jakże uciążliwym dla obojga leczenie guza mózgu, Gerry umiera. Holly pozostaje sama w pustym domu, z mnóstwem kłębiących się myśli. Jak wrócić do otaczającego świata i zacząć normalnie żyć gdy rady rodziny i przyjaciół nie skutkują? Najlepiej zasięgnąć opinii zmarłego męża. Tylko jak tego dokonać? Gerry wiedząc jakie to będzie trudne dla Holly, przed swoją śmiercią postanawia sporządzić listę ze wskazówkami dla swojej żony.  10 listów, każdy na jeden miesiąc z cennymi radami, które mają pomóc Holly wrócić do normalności. Czy przyniosą zamierzony rezultat? Czy Holly na nowo odnajdzie radość życia?

Niesamowicie wzruszająca opowieść o bezgranicznej miłości do drugiej osoby, a także o walce o samego siebie. Nawet w chwilach największego zwątpienia nie można się poddawać. Czasem trzeba spojrzeć na życie całkiem inaczej, trzeba zdobywać szczyty gór i mierzyć wysoko, wysoko...

Komentarzy: 0
"Dobry rok" - Peter Mayle

Wyobraź sobie, że masz świetną pracę zgodną z Twoimi zainteresowaniami. Wyobraź sobie, że ta praca pochłania całe Twoje życie - myślisz tylko o tym, aby być najlepszym, robisz wszystko, aby tak się stało. Wyobraź sobie, że wreszcie Twój trud ma zostać doceniony. Właśnie dzisiaj. Czujesz jak rozpiera Cię duma, śmiejesz się do przechodniów, a w restauracji dajesz kelnerce duży napiwek. Jednak jak to w życiu bywa, okazuje się, że ktoś wykorzystuje Twoją pracę a sam zbiera wszystkie pochwały. W wyniku rozżalenia rzucasz pracę, chcesz się od tego wszystkie odciąć.

W takiej sytuacji znalazł się Maks Skinner, młody rekin finansjery z londyńskiego City. W normalnych okolicznościach zacząłby się zastanawiać, czy aby na pewno podjął dobrą decyzję. Jednak nie w tym przypadku. Informacja o śmierci stryja i odziedziczeniu po Nim domu i winnicy w Prowansji, powoduje, że postanawia odwiedzić miejsce, gdzie spędzał wakacje w dzieciństwie.

Jak Maks wykorzysta ten czas? Co Go tam spotka? Tego dowiecie się czytając książkę. Niesamowite opisy przyrody, historycznych budowli, a także  zwyczajów, poruszają wyobraźnię i zabierają w magiczny świat Prowansji. Pojawia się wątek miłosny poprzeplatany z zagadkami kryminalnymi. „Dobry rok” jest lekturą dla osób w każdym wieku, w sam raz na letnie, wakacyjne dni.

Na jej podstawie powstał film pod tym samym tytułem, w reżyserii Ridley’a Scott’a, w rolę głównego bohatera wcielił się Russell Crowe.

Komentarzy: 0
chamstwo i drobnomieszczaństwo

Nie raz już opisywałam sytuacje jakie mają miejsce pod moim blokiem w Gorzowie. Niektóre zabawne, ale większość bierze się z chamstwa i totalnego braku kultury niektórych ludzi.

Ostatnio wracam do domu. Wjeżdżam w moją uliczkę. Przede mną wjechał inny samochód. Uliczka bardzo wąska, z obu stron obstawiona zaparkowanymi samochodami. Ledwo jeden samochód może przejechać. W pewnym momencie samochód przede mną zatrzymuje się na środku drogi. Spokojnie czekam i patrzę co się dzieje. Mężczyzna wysadza rodzinę i wyciąga bagaże. Już chciałam się wycofać i szukać indziej miejsca do zaparkowania gdy zobaczyłam, że 10 metrów od zatrzymanego mężczyzny jest wolne miejsce. Czekam. Mężczyzna wychodzi z klatki. Pokazuję mu ręką, aby podjechał kawałek do przodu, ja wjadę w wolne miejsce a on sobie wyjedzie. Machnął na mnie ręką i poszedł. Ten gest już mnie trochę zirytował. Wysiadłam z samochodu i czekam aż wróci mężczyzna wróci. W końcu idzie. Mówię mu grzecznie o co mi chodzi. A mężczyzna stwierdza, że on tam zaparkuje. Zaskoczona, pytam się dlaczego w takim razie od razu się tam nie zatrzymał. A on, że nie będzie rzeczy tak daleko nosił.

Tak daleko?! 10 metrów?! I dlatego blokuje przejazd ulicy?!

A do tego mówi olewającym tonem, jakby miał mnie głęboko w… Wkurzona szybko przestawiłam samochód na sąsiednią ulicę. Zdążyłam to zrobić w czasie jak on parkował samochód w odległości niecałych 10 m. Po drodze znowu go spotkałam i chociaż adrenalina mi podskoczyła, spokojnym głosem zwróciłam uwagę mężczyźnie, że jakoś teraz nie jest mu za daleko na noszenie bagaży. A no, znowu tym swoim szyderczym głosem, że to iż 5 minut dłużej postałam to mnie nie zbawiło. Jak ja nie znoszę takich ludzi! On nie będzie mi mówił co mnie zbawiło a co nie, zwłaszcza, że to nie chodzi o czas, tylko o jego zachowanie.

Różne słowa już mi się cisnęły na usta, ale dalej mówiłam grzecznie, że nie chodzi o mój czas, który bądź co bądź jest bardzo cenny, ale o jego niekulturalne zachowanie i że tylko ludzie niewychowani tak się zachowują, nie liczą się z innymi mieszkańcami. Takich słów się nie spodziewał, zatkało mu usta, a jak dołączyli do mnie inni ludzie, tylko machnął ręką i poszedł w swoją stronę.

I to dorosły facet tak się zachowuje? To skąd dzieci mają brać przykład i uczyć się dobrych manier?

Komentarzy: 1
Shrek Forever After 3D

Ciąg dalszy losów najsłynniejszego na świecie ogra. Kolejna produkcja DreamWorks.

Moje początkowe myśli – znowu?! Zwęszyli kasę i próbują ciągnąć na siłę.

Jednak za namową brata skusiłam się i poszłam do kina.

Plusy

  • na początku filmu podobały mi się efekty 3D
  • fabuła filmu dosyć ciekawa 
  • morał – nie docenia się tego co się ma do czasu, aż się tego nie straci

  • parę zabawnych tekstów
  • komiczny sposób przedstawienia postaci

Minusy:

  •  zdecydowanie za mało efektów 3D!
  • za mało zabawnych tekstów, z których słynęła pierwsza część

Fabuła:

Shrek znany ze swoich wielkich zasług dla Zasiedmiogórogrodu przestał siać postach i stał się wielką gwiazdą rozdającą autografy, fotografowaną przez turystów. Zaczyna mu brakować kawalerskiego życia i odczuwa rutynę. Każdy dzień wygląda dla niego tak samo, nie potrafi się cieszyć z najmniejszych rzeczy. Po kłótni z Fioną, za sprawą podstępu, Rumpelśnicki podpisuje ze Shrekiem pakt, który już na zawsze ma zmienić nie tylko jego życie. Ląduje w równoległej rzeczywistości gdzie Zasiedmiogórogrodem rządzi Rumpelśnicki, gdzie poluje się na ogry, a Shrek i Fiona nigdy się nie spotkali. Czy uda się Srekowi odstąpić od umowy, cofnąć zaklęcie, uratować przyjaciół i co najważniejsze, odzyskać ukochaną?

Ogólne wrażenia pozytywne, chociaż nie jestem jakoś specjalnie zachwycona filmem. Jednak na pewno nie żałuję, że poszłam . Nie czuję, że zmarnowałam pieniądze.

Krótko, zwięźle i na temat ;)

Komentarzy: 0
Pseudoekologia

Ekologiczne torby, ekologiczne maszyny, ekologiczne kolory, ekologiczny styl życia… Z każdej strony zasypywani jesteśmy tego typu sloganami, które w gruncie rzeczy nic nie znaczą dla przeciętnego człowieka, albo co gorsza, budzą błędne myślenie o pewnych sprawach. Dlaczego poruszam ten temat? Gdyż coraz bardziej zaczyna mnie irytować ignorancja mediów, wzniosłe hasła pseudoekologów, które z ekologią mają niewiele wspólnego.

Aby rzeczywiście to zrozumieć, należy wyjaśnić znaczenie słowa „ekologia”, jakże mylnie odbieranego przez większość społeczeństwa. Otóż ekologia to nauka o wzajemnych powiązaniach, relacjach występujących pomiędzy żywymi organizmami (w tym również człowiekiem), oraz nieożywionymi częściami naszego globu. Ekologia istnieje po to, aby nie traktować przyrody jako przypadkowej mieszanki różnych gatunków roślin i zwierząt , ale jako uporządkowany, wzajemnie na siebie oddziałujący układ.

Z badań ekologicznych dowiadujemy się o stanie przyrody. Dopiero mając takie informacje można określić zagrożenia i podjąć odpowiednie środki kontroli i renaturyzacji. W tym celu wykorzystuję się sozologię (z greckiego sozo – chronię, logia – nauka) zwaną potocznie ochroną środowiska.

Czy w takim przypadku, materiałowe torby, służące ograniczeniu wyrzucania do środowiska toreb plastykowych, można nazwać ekologicznymi? Czy one dostarczają wiedzy odnośnie środowiska i zachodzących w nim przemian? Nie. To już jest jeden ze sposobów ochrony środowiska. Czy człowieka przykuwającego się do drzewa można nazwać ekologiem?

Większość z Was może zadać pytanie, czy wnikanie w znaczenie nazw ma jakiś większy sens. Przecież najważniejsze założenia są spełnione, a jak je się nazywa, to już nie istotne. Ważne jest aby znać znaczenie poszczególnych słów, żeby ślepo nie podążać za tym co niektóre osoby, uważające się za ekologów, próbują wbić  nam do głowy. Tyle było szumu o wprowadzenie toreb biodegradowalnych. Ale czy one faktycznie są takie dobre? W momencie, gdy są składowane na specjalnych wysypiskach śmieci to owszem. Ale ile osób wyrzuca te torby do specjalnych pojemników? Większość trafia na normalne wysypiska śmieci, gdzie zalegają jeszcze dłużej niż zwykłe torby, nie mając odpowiednich warunków do biodegradacji.

Mam nadzieję, że ten tekst spowoduje chociaż chwilową zadumę nad ekologią i ochroną środowiska. Że zamiast bezmyślnie powtarzać zasłyszane słowa, sami spróbujecie zbudować swój światopogląd.

Komentarzy: 0
Szewc w dziurawych butach chodzi...

Szewc w dziurawych butach chodzi,

Ludzie mieszkający nad morzem, ponoć rzadko chodzą na plażę.

A lekarze najczęściej chorują.

Ile w tym prawdy? Nie wiem.

Ale wiem, że mieszkając od 4 lat w Toruniu, który słynie m.in. z pierników, firmowy sklep z ich wypiekami odwiedzam tylko z osobami, które przyjadą do mnie w odwiedziny. Na co dzień mogę przechodzić koło niego nawet i 20 razy, i tak nie wejdę. Traktuję to jak atrakcję turystyczną, w której już i tak wiele razy byłam. [co nie zmienia faktu, że bardzo lubię pierniki]

Wczoraj, podczas wizyty babci poszliśmy kupić pamiątkowe pierniczki prosto z Torunia (dla Niej i na prezenty dla koleżanek). I cóż ja tam widzę? Mnóstwo nowych produktów, smaków, opakowań… Zielonego pojęcia nie miałam, że takie pyszności wprowadzili – Bagatelki mini szarlotki, kruche ciastka z suszonymi jabłuszkami posypane cukrem. Wzięłam jedne na spróbowanie i już się od nich uzależniłam. Tak mi posmakowały, że zniknęły w mgnieniu oka. I teraz tylko pytanie – pójść i kupić więcej, czy zważając na rozpoczęty sezon bikini, odpuścić sobie takie pokusy? ;>

Komentarzy: 0
Pu-erh

Jest to herbata uprawiana w Chinach od ponad 1700 lat. Ojczyzną pu-erh jest południowa prowincja Chin, Junnan. Przygotowywana jest według tajemnej receptury, a wiek suszu herbacianego dochodzi nawet do 60 lat. Pochodzi z tej samej rośliny co herbata czarna, ale różni się od niej tym, że zostaje poddana dodatkowemu procesowi fermentacji. Ma ona smak bardziej gorzki niż czarna, przez co w krajach europejskich często dodaje się do niej aromaty, aby go złagodzić - najczęściej cytrynowy. Często jest błędnie klasyfikowana do tzw. herbat czerwonych. Jednak zdecydowanie różni się sposobem powstawania i przez to zdecydowanie większą zawartością szczawia

Właściwości herbaty:

  • wspomaga pracę wątroby - skutecznie walczy z nadwagą
  • obniża poziom cholesterolu
  • pobudza procesy trawienne
  • zapobiega powstawaniu agresywnych związków tlenu - wolnych rodników
  • łagodzi skutki spożycia alkoholu
  • wzmacnia organizm
  • zmniejsza wchłanianie tłuszczu w jelitach
  • pobudza mikrokrążenie
  • poprawia pamięć
  • obniża ciśnienie
  • uspokaja

 

Vacu well
Vacu Well to terapia wykorzystująca podciśnienie, poprzez które wzrasta spalanie tkanki tłuszczowej w takich partiach ciała jak: talia, brzuch, uda, pośladki. 

Aktywny spacer na bieżni i panujące w kapsule podciśnienie prowadzi do lepszego ukrwienia skóry i stymulacji układu limfatycznego, odpowiedzialnego za usuwanie nadmiernych płynów i zbędnych produktów przemiany materii. Efektem terapii jest wygładzenie skóry, poprawa jej jędrności i elastyczności i w efekcie końcowym redukcja zbędnych centymetrów.

Aktywny spacer w podciśnieniu:

  • poprawia cyrkulację krwi i limfy powodując skuteczniejsze odprowadzanie zbędnych i szkodliwych produktów,
  • aktywizuje spalanie tkanki tłuszczowej,
  • poprawia przemianę materii,
  • eliminuje cellulit pierwszego i drugiego stopnia,
  • redukuje zbędne centymetry w obwodach talii, pośladków , ud,
  • łagodnie modeluje sylwetkę,
  • likwiduje obrzęki nóg,
  • poprawia kondycję fizyczną.

Czas trwania spaceru Vacu Well: 30 minut.

Pierwsza intensywna terapia Vacu Well powinna obejmować 20-25 zabiegów i powinna zostać przeprowadzona w ciągu 4 tygodni. Ważne jest, aby przerwa pomiędzy treningami w czasie kuracji nie była dłuższa niż 2 dni.

Jeżeli wybierasz się na spacer w Vacu Well , załóż bawełnianą koszulkę, luźne spodenki sportowe i adidasy. Komfortowy strój zapewni Twojemu organizmowi swobodny przepływ limfy.

Pij jak najwięcej niegazowanej wody mineralnej i napojów bezcukrowych. Podczas Vacu Well powinnaś wypić 0,5 l niegazowanej wody mineralnej. Zadbaj o swoje zdrowie i ogranicz spożycie tłuszczów, a do swojego jadłospisu postaraj się wprowadzić więcej warzyw i owoców. Zrezygnuj z produktów zatrzymujących wodę w organizmie - sól, ostre przyprawy, alkohol.

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |

SPONSORZY

NAJNOWSZE WPISY

NAJNOWSZE KOMENTARZE

O MNIE

martoohna

Rodowita gorzowianka. Od 4 lat mieszkanka Torunia i studentka ochrony środowiska na UMK. Uwielbiam czytać książki i aktywnie spędzać czas.

Mój profil w iWoman.pl

KATEGORIE

ARCHIWUM

MOJE LINKI

ULUBIONE BLOGI